Dla branży mięsnej

Paradoksalnie administrowanie domeną i portalem Zamienniki Mięsa może przynosić większe korzyści branży mięsnej (w porównaniu z branżą wege, dla której działanie pod taką nazwą wydaje się oczywiście naturalne).

 

Przyszłość należy do zamienników mięsa a Zamienniki Mięsa (.pl) mogą należeć do Ciebie

 

Współpraca – dla branży mięsnej

 

Jak podaje Rzeczpospolita:

 

(…) do listopada 2020 r. w ujęciu rocznym sprzedaż roślinnych zamienników nabiału wzrosła wartościowo 44 proc., a ilościowo 50 proc. W przypadku zamienników mięsa wartościowo to 138 proc., a ilościowo 107 proc.

 

Dożyliśmy czasów, w których o podniebienia i portfele konsumentów walczą między sobą producenci mięsa oraz producenci żywności roślinnej. Choć główni decydenci nie zdają sobie z tego sprawy, jest co najmniej jedna grupa, która ma większy potencjał wzrostu niż wegetarianie i weganie, prawdopodobnie także i razem wzięci. To fleksitarianie.

 

Na pytanie kim jest fleksitarianin sprytnie odpowiada portal Mięso bez Mięsa

 

W skrócie można powiedzieć, że fleksitarianin, to wegetarianin, który od czasu do czasu je mięso.

Kliknij tutaj, by dowiedzieć się więcej na temat tego, czym jest fleksitarianizm.

 

Fleksitarianie atakują (sklepy offline i online)

Można żartobliwie, powiedzieć, że fleksitarianie od jakiegoś szturmują sklepy wegańskie i wegetariańskie oraz działy w sklepach spożywczych, sieciowych sprzedające roślinną żywność. Do tej grupy zaliczają się także osoby, które:

 

  • z ciekawości chcą spróbować, jak smakują z roślinne zamienniki mięsa (co nie oznacza, że zrezygnują całkiem z mięsa, póki co tylko próbują)

 

  • chcą zmienić dietę na – w ich przekonaniu zdrowszą – więc próbują nowych (starych) smaków oraz  jak zareaguje ich organizm (oni być może nie wrócą już do jedzenia mięsa)

 

  • ostatnia grupa to wegetarianie i weganie, ale tacy, którzy tęsknią za smakiem mięsa. Nie jedzą go z powodu swoich przekonań, ale brak im smaku mięsa, grillowania itd. Szukają więc zamienników mięsa.

 

 

Kto kupuję zamienniki mięsa?

 

Drodzy Producenci z branży mięsnej. Jeśli już odpowiedzieliśy na pytanie, kto to są fleksitarianie i dlaczego poszukują zamienników mięsa, to teraz odpowiedzmy sobie na pytania:

 

  • kto ma większą sieć sprzedaży offiline – branża wege, czy branża mięsna?

 

  • kto ma więcej klientów – branża wege, czy branża mięsna?

 

  • kto ma więcej okazji do relacji bezpośrednich twarzą w twarz (np. w sklepie offline) – branża wege, czy branża mięsna?

 

  • Kto oddaje prawie bez walki (nie licząc Tarczyńskiego czy Drobimexu) pole do działania tej „drugiej stronie”?

Wydaje się, że właśnie branża mięsna.

 

Pomimo tego, że producenci mięs w Polsce mają za sobą wieloletnią działalność, historię, tysiące ludzi, pracowników, miliony klientów, to wygląda to tak, jakby główni decydenci bezesilnie czekali „na to co będzie”…

 

Ich klientów wchłaniają powoli, acz sukcesywnie polskie startupy wege.

 

Za rogiem czekają już globalni giganci jak np. Impossible Foods, którzy też w końcu się tu pofatygują i „zaskoczą” rynek zdecydowaną ekspansją (jak w innej branży Amazon).

 

Na koniec do przemyślenia cytat z artykułu dotyczącego sprzedaży domeny Zamienniki Mięsa

 

Jeśli spadek liczby klientów jest faktem, bo coraz większy ich odsetek wybiera zamienniki miejsca, to dlaczego oddawać pole nowo powstającej konkurencji?

 

Teza: branża mięsna, producenci mięsa, stowarzyszenia, organizacje zrzeszające producentów mięsa nie robią nic (lub bardzo niewiele), by wykorzystać rosnące zapotrzebowanie na zamienniki mięsa

 

  • Można przecież w istniejącym już miejscu sprzedaży zaproponować lojalnemu klientowi produkt, którego być może szuka (lub będzie szukał) – smakujący jak mięso, ale wyprodukowany na bazie roślin. Czyli nie tracimy klienta, a konwertujemy go na inny produkt z portfolio – zamienniki mięsa, zamiast mięsa

 

  • Wielu producentów mięsa ma od lat wielu lojalnych klientów. To ich przewaga nad rynkiem online (do czasu…)

 

  • Pomyślmy racjonalnie. Jeśli ktoś szuka czegoś, co smakuje jak mięso (bo kocha jego smak od lat, ale chce przejść na jedzenie roślinne) to, czy jest lepsze miejsce by zaproponować mu zamienniki mięsa o smaku mięsa (ale zamiast mięsa) niż sklep, w którym dotąd kupował mięso? Tu szanse mają tylko najbardziej innowacyjnie myślący szefowie biznesów, kierujący się logiką, a nie emocjami, niechęcią i wrogością wobec „tych nowych, od sztucznego mięsa”

 

  • Wielu producentów ma rozbudowaną sieć dystrybucji. Co za problem, by wykorzystać ją do zaspokajania potrzeb zakupowych dotychczasowych klientów, którzy i tak zdecydowali się już na odejście od spożywania mięsa na rzecz jego zamienników? Dla startupów zbudowanie takiej sieci sprzedaży jest poza zasięgiem. Dlaczego nie wykorzystać ich słabości w tym wymiarze i w tym momencie – TERAZ, zanim pokonają tą barierę z pomocą kapitału od VC?

 

  • Dystrybucja mobilna – dobry kierunek. Niektórzy producenci (nie tylko z branży mięsnej) dowożą swoje produkty do mniejszych miejscowości, gdzie zatrzymują swoje samochody i prowadzą sprzedaż „z ulicy”. Takim klientom również można sprzedawać mięso bez mięsa. To kolejna przewaga nad startupami zza oceanu czy Europy Zachodniej (co nie będzie trwało wiecznie)

 

  • Darmowy PR. To pewne, że któryś producent lub startup wykorzysta tę okazję JAKO PIERWSZY I JEDYNY. Któryś zakład mięsny zrobi to wszystko lub część tego, na przekór pozostałym potentatom z branży mięsnej. To oczywiście nie przejdzie bez echa i komentarzy zarówno w branży mięsnej, jak i w mediach. Branża niekoniecznie będzie chwaliła ten ruch, choć z czasem niektórzy mogą żałować, że w odpowiednim momencie zabrakło im zdecydowania a teraz z dobrych nazw, domen, zostały już tylko jakieś niewzbudzające zaufania „dziwolągi”. A media będą się nad tym rozpisywały. Dlaczego? Co byście powiedzieli na taki tytuł? 

 

„Jeden z największych producentów mięsa rozpoczyna sprzedaż zamienników mięsa w Polsce. Nowe rozdanie na rynku.”

 

  • Marketplace online. Ostatni punkt łączy zalety opisane we wszystkich powyższych punktach. W jednym z wariantów, wykorzystując własne zaplecze i bazę klientów „odchodzących” od mięsa, można z pomocą adresu zamiennikimięsa.pl zbierać zamówienia na inne produkty dostarczane przez partnerów handlowych i pobierać opłaty za wykorzystanie naszej sieci sprzedaży, transportu i dostaw. Czyli sami produkujemy zamienniki mięsa, ale umożliwiamy też ich zamawianie online (i to nie tylko naszych), oraz odbiór w punkcie stacjonarnym (czy jednostce mobilnej)

 

 

 

 

Więc kto ma większy interes w staniu się największym operatorem na rynku zamienników mięsa? Branża wege, czy branża mięsna?

 

CENA >>>

 

Kontakt ws. domeny TU >>>